Ritsu wstała z łóżka piętrowego i rozejrzała się po pokoju. Z żółtych ścian zaczęła złazić farba, w związku z czym przy suficie pojawiły się białe plamy tynku. Ri zeszła z łóżka i na palcach podeszła do swojej szafki. Zdjęła z szyi kluczyk i otwarła nim niedużą skrzynkę w której trzymała ubrania. Nie było w niej za dużo, jednak dziewczyna cieszyła się tym co miała. Czyli jedną lekką, koronkową sukienką, trzema parami spodni, piącioma bluzkami, jedną bluzą z kapturam i jedną bez, dwoma spódniczkami oraz kompletem bielizny. Miała świadomość, że to niewiele, jednak wiedziała, że są też tacy, którzy nie mają nic. Wzięła jedne spodnie, bluzkę, bluzę bez kaptura oraz bieliznę i na palcach wyszła na korytarz. Zamknęła swój pokój na klucz i powoli ruszyła przez długi korytarz w stronę łazienki.
Dom powoli budził się do życia. Kilkoro domowników pojawiło się na korytarzu. Każademu z nich Ritsu skinęła głową, bo wszystkich znała, jednak z nikim nie łączyły jej bliższe relacje. Weszła do łazienki, jako jedna z pierwszych i stanęła pod prysznicem. Ubrania położyła na półeczce, wzięła mydło, po czym umyła się i okręciła się ręcznikiem. Potem szybko ubrała się i przebiegła do swojego pokoju, w nadziei, że nie spotka swoich prześladowców. Szczęście, się do niej uśmiechnęło i w przedsionku było pusto.
Kiedy weszła do pokoju szybko zgarnęła plecak i poszła do kuchni. Stamtąd zabrała swoje kanapki, po czym udała się do wyjścia. Z ulgą opuściła ośrodek i ruszyła do szkoły. Nie było tam wiele lepiej, lecz tam nie spotykała Madoki i Anaty, bo były w różnych klasach. W przedsionku szkolnym czasami je widziała, ale wtedy szybko umykała i udawało się jej uniknąć konfrontacji face-to-face. W liceum jak zwykle cichutko usiadła na swoim miejscu, obserwując szkolne, kwitnące życie.
W szkole nie była lubiana, bo wszyscy wiedzieli, że mieszka w sierocińcu. Unikali jej, jakby samotnością i brakiem rodziców można się było zarazić. Niektórzy wybierają samotność jako swój styl życia. Nie lubią rozmawiać i słuchać, więc trzymają się na uboczu. Lecz samotność Ritsu została wybrana prez innych. Była jedną z tych, którzy są samotni, mimo wielkiej ilości otaczających ją ludzi.
Nauczycielka weszła do klasy prowadząc brązowowłosą dziewczynę, w krótkiej kitce.
- To jest Narisu Ui. Od dzisiaj będzie chodziła z wami do klasy. Mam nadzieję, że ciepło ją przyjmiecie i będzie dobrze czuła się w waszej klasie.
Dało się słyszeć kilka kpiących prychnięć, po czym Ui ruszyła na wyznaczone miejsce, to zaraz za Ritsu. Ri kiedy to zobaczyła wygładziła swoje różowe włosy i zarzuciła na ramię. Po lekcjach powoli zaczęła się pakować i podeszła do tablicy, żeby ją zetrzeć. Gdy wyszła ze szkoły na dziedziniec dostrzegła Madokę i Anatę, które pastwiły się nad Ui.
- ... zawsze płacą myto. Nic za darmo. Za każdy dzień twojego pobytu tu chcemy dostawać sześćset jenów. - rzuciła kpiąco Anata i wyrwała Ui torbę
- Kiedy ja nie mam. - rzuciła bezradnie ofiara i niezdarnie próbowała odebrać torbę
- Gdzie to! Kontrola celna! - krzyknęła Madoka zaśmiewając się, kiedy Anata wysypywała rzeczy z torby prześladowanej.
Gdyby Ri była kimś innym podeszłaby tam i pomogła tej nowej, jednak sama była dość bezsilna w nastałych okolicznościach.
Kiedy prześladowcy znudzili się zabawą, po prostu rzucilo torbę na ziemię, popchnęli Ui i odeszli.
- Pomóc ci? - Spytała Ritsu podchodząc, do dziewczyny, która usiłowała pozbierać swoje książki.
- Byłoby miło - uśmiechnęła się nowa i podała Ri rękę - Jestem Ui
- Ritsu - przedstawiła się dziewczyna zbierając książki - Ale mów mi Ri
- Jesteś chyba pierwszą osobą, która podeszła do mnie na odległość większą, niż kij ze szmatą na końcu - uśmiechnęła się Ui
- Nowi zawsze tak mają. Zobaczysz, że kiedyś cię polubią.
- A ty tak miałaś - zapytała ciekawie Ui
- Ja... Nadal tak mam - powiedziała Ritsu, uśmiechając się smutno.
- Też niedawno dołączyłaś?
- Nie. Chodzę tu od początku. Ale... mieszkam w sierocińcu. A ludzi, tam mieszkających traktuje się jak psy lub śmiecie.
- Ah. Rodzice cię porzucili?
- Nie. Oni, nie...- Ritsu rozpłakała się. - Oni... zginęli w wypadku pięć lat temu.
Ui zarumieniła się lekko i szepnęła:
- Przepraszam. Nie wiedziałam, że to dla ciebie takie trudne.
- To nie twoja wina. Nie wiedziałaś. - Ri podniosła się - Wybacz muszę już wracać.
- Odprowadzić Cię?
- Byłoby miło. Ale czy ty naprawdę chcesz tam iść?
- A co za problem? Bywałam w gorszych miejscach.
- No to chodźmy - rzuciła Ritsu zszokowana, że ktoś idzie tam dobrowolnie
Następne pół godziny Ri i Ui szły drogą do sierocińca rozmawiając o tym, co ślina na język przyniosła. Kiedy doszły do placówki pożegnały się, jakby znały się kilka lat, a nie kilka godzin i każda poszła w swoją stronę.
*Kilka dni później*
Ri tak samo jak poprzedniego dnia wstała, umyła się, ubrała, jednak tym razem napotkała na korytarzu nikogo innego, jak Anatę.
- Śmierdzisz psem - mruknęła prześladowczyni - Podobno zadajesz się z tą nową.
- Tak. Ale to nie twoja sprawa.
- Ale ty też będziesz płaciła myto, za zadawanie się z nią, więc się pilnuj.
Anata odeszła do łazienki, a Ri do swojego pokoju, gdzie już po paru minutach zapomniało, o wymianie zdań na korytarzu. Gdy ruszyła do szkoły zobaczyła opartą o mur sierocińca jakąś postać.
'To one. Pewne każą mi znowu płacić' - pomyślała, chociaż wiedziała kto to będzie
- Hej Ri!
- Ui?
- Zgadłaś - uśmiechnęła się dziewczyna - Pomyślałam, że będzie fajnie razem pójść do szkoły.
- No - Ri skinęła głową. Chodziły razem do szkoły od kilku dni a Ui mówiła to codziennie
- A może skoczymy po lekcjach do kawiarni mojej matki? Miałybyśmy kawę i ciasto za darmo - Ui uśmiechnęła się.
- Byłoby fajnie. -Ritsu uśmiechnęła się lekko.
Już nie była samotna W końcu miała przyjaciółkę.
środa, 22 stycznia 2014
Samotność Wśród Ludzi
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
To się nazywa przyjaźń, jesteś genialna ;* Podziwiam Cię. Też chciałabym tak pisać
OdpowiedzUsuńDziękuję, ale sądzę, że jesteś lepsza ode mnie :*
UsuńTo tylko dzięki Tobie zaczęłam pisać...dziękuje :* jesteśmy najlepsze...hehe KC przyjaciółeczko. <3
OdpowiedzUsuńNie masz za co dziękować :* KCKC bardzej <3
UsuńNie masz za co dziękować :* KCKC bardzej <3
UsuńMam...za to że mam Ciebie <3 KCKC...
Usuń